Blog
Tak blisko, a tak pięknie – odwiedzamy czeskie góry

Tak blisko, a tak pięknie – odwiedzamy czeskie góry

W lipcu, kiedy granice w końcu znów były otwarte, szukaliśmy pomysłu na wycieczkę. Wybory prezydenckie się zbliżały, więc nie chcieliśmy odjeżdżać zbyt daleko, żeby móc wziąć w nich udział. Z drugiej strony podróżowanie tylko po Polsce trochę nam się przejadło i potrzebowaliśmy odjechać kawałek dalej.

Gdzie zatem mogliśmy się wybrać napędzani potrzebą podróżowania i jednocześnie ograniczeni czasowo? Wybór padł na Czechy, a dokładniej czeskie góry. Wprawdzie kraj ten jest naszym sąsiadem, więc powinniśmy znać go dobrze. Jednak poza Pragą, nie odwiedziliśmy dotąd żadnego innego miejsca. Po prostu z jakiegoś powodu nie uważaliśmy tego kraju za dobry punkt podróży. Aż do tego momentu.

Zdecydowaliśmy się zostać blisko granicy. A tam były góry. Nie jakieś bardzo wysokie, ale za to jakie wspaniałe! Nie spodziewaliśmy się, że tak nam się spodobają, więc pozytywnie nas zaskoczyły.

Chcę tu przedstawić kilka faktów (opinii też) o czeskich górach. Potem powinniście być przekonani, że chcecie je odwiedzić 😉

Po pierwsze, północna część Czech jest przepiękna. Przestrzenne tereny, zielone wzgórza, małe chatki, wielkie lasy, dobre i puste drogi. Zakochaliśmy się w tych krajobrazach!

Po drugie, jest czysto. Wszystkie przestrzenie publiczne są często sprzątane. Jest też wiele śmietników, do których nie trzeba iść daleko, aby wyrzucić zbędny papierek. Także prywatne ogrody są uporządkowane, trawa równo przycięta i całość wygląd jakby chwilę wcześniej była tam ekipa specjalistów od przestrzeni zielonych.

Po trzecie, jest spokojnie. I cicho. Niewiele osób, niewiele samochodów. Perfekcyjne miejsce, aby zapomnieć o mieście i jego zgiełku. Nic, tylko wypoczywać.

Co więcej, jest tam bardzo bezpiecznie. Wielokrotnie podwórka nie mają żadnych ogrodzeń. Nie widać też innych form zabezpieczeń. Także liczba przestępstw w tych rejonach jest mała.

Na trasach i ścieżkach oraz w strefach turystycznych łatwo znaleźć wiele znaków i ciekawych informacji. To powoduje, że zwiedzanie jest niezwykle proste.

Na koniec, wcale nie najmniej ważny punkt. Ludzie. Są uśmiechnięci, otwarci i pogodni. Wiele osób mówi po angielsku. Są też pomocni. Nie trzeba się więc obawiać pytania czy proszenia ich o cokolwiek.

Ciekawym elementem tej wycieczki był dla nas język. Kojarzycie czeski, prawda? Kiedy osoba mówiąca po polsku czyta tekst w języku czeskim, z reguły jest w stanie zrozumieć większość kluczowych słów, jeśli nie cały przekaz. To ułatwiało zapoznawanie się z ważnymi informacjami. Co ciekawe, ze słuchaniem nie szło nam wcale dobrze. Szczerze mówiąc, nie rozumieliśmy ani słowa.

Spędziliśmy w czeskich górach raptem kilka dni. W tym czasie przeszliśmy wieeeele kilometrów, nawet mimo kiepskiej pogody. Jak zwykle zrobiliśmy trochę zdjęć i odwiedziliśmy kilka ciekawych miejsc. Namiastkę tego możecie dostać jeśli będziecie dalej czytać 😉

Po raz kolejny obiecaliśmy sobie, że wrócimy w te strony w przyszłości 🙂

Podsumowując, polecamy z całego serca wycieczkę w czeskie góry, jeśli jeszcze tam nie byliście. Jeśli to już za Wami, czemu by tego nie powtórzyć?

Zanim się tam jednak wybierzecie, sprawdźcie miejsca, które my odwiedziliśmy i nam się spodobały. Krótkie opisy z dużymi zdjęciami przed Wami!

Klasztor w miejscowości Dolni Hedec nad Kraliki

Widoki stamtąd są niesamowite. Nawet jeśli, tak jak my, nie jesteście zbyt zainteresowani budynkami sakralnymi, to warto odwiedzić to miejsce choćby dla krajobrazów roztaczających się wokół wzniesienia, na którym stoi owy obiekt.

Javornik i zamek Janski Vrch

Javornik to małe miasteczko blisko polsko – czeskiej granicy. Znajdziecie w nim trochę starych budynków i przepiękny zamek. Hubert nawet go narysował!

Vodospad sribrneho potoka

Jeśli lubicie dłuższe spacery, zdecydowanie powinniśmy zostawić swój samochód na parkingu i przejść się świetnie przygotowaną ścieżką prowadzącą do wodospadu. Trasa nie jest nudna. Można na niej spotkać m.in. wyrzeźbioną postać ‘Vodnicka’ 🙂

Stacja kolejowa Horni Lipova

Stacja pociągu znajduje się w wiosce Horni Lipova, z której można wybrać się do Leśnego Baru (o tym za chwilę). Niby działa normalnie, jako regularna stacja, ale nie da się tam kupić biletu. Można za to zwiedzić muzeum. Zdecydowanie warto to zrobić! Nieduże pomieszczenie zawiera historię kolejnictwa rejonu. Teksty, mapy, zdjęcia, gadżety, przedmioty. Wstęp wolny.

Ciekawostka: stacja ta grała rolę stacji kolejowej Bílý Potok w filmie o popularnej fikcyjnej postaci nazywanej Alois Nebel.

Leśny Bar

To była dla nas największa niespodzianka rejonu. Teraz wiemy, że jest to znany turystom punkt, ale mi trafiliśmy do niego zupełnym przypadkiem. Leśny Bar jest w 100% samoobsługowy. Czeka na gości każdego dnia i oferuje napoje, jedzenie i różne atrakcje. Trzeba mieć ze sobą trochę gotówki i można płacić w samoobsługowej kasie. Po drodze, wzdłuż prowadzącej do baru trasy, dostępnej tylko dla pieszych i rowerzystów, można oglądać drewniane rzeźby, odpocząć na jednej z licznych ławeczek lub wypożyczyć akcesoria do nordic walking (także samoobsługowo), aby kijki pomogły w wędrówce. Wbrew pozorom trasa jest dość wymagająca.

Znacie jakieś inne ciekawe miejsca w tym rejonie? Czekamy na więcej inspiracji 😉

Dzięki,
Aga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *